2007-08-15 Kuchnia / Śniadanie na trasieTo we Młynie Pod Mariaszkiem nie dostarczy może tak wielu atrakcji jak piknik na płótnie Édouarda Maneta, ale tu także można poczuć się błogo. A to niezwykle cenne podczas długiej męczącej podróży. źródło (i cały tekst): gazeta.pl Pobrano z kanału RSS
Poprzednich 10 tekstów w tym dziale: 2007-08-15, Pełnia (życia, smaku, lata) 2007-08-15, Kawiarnia z wiedeńską duszą 2007-08-15, U krynicy smaków 2007-08-15, Jaki kram, taki pan albo jubileusz 2007-08-15, Kulka z BOR-u 2007-08-15, Nie ma chleba - jedzcie bezy! 2007-08-15, Koniec opon przed Eleą 2007-08-15, Ratusz obiecuje: oddamy za zniszczone auta 2007-08-15, Autostrada A4 z benzyną, ale bez kotleta 2007-08-15, Znowu sąd o błąd na Allegro
Kulka z BOR-u Czyli borówka. Doskonały dodatek do ciast i deserów - to na słodko, or...
U krynicy smaków Rybki tu pieką, duszą, gotują... Smażą także, a i owszem, wszak jesteś...
Pięć składników Z pożądania - kiedy się patrzy na te plasterki mięsa okręcone wokół py...